| | Policja na wniosek prokuratora przeszukała starostwo - czy politycy Platformy Obywatelskiej zmówili się przeciwko radnemu opozycji? OBORNIKI. Gdy opozycyjny radny rady miejskiej i szef obornickiej pływalni Damian Bukowski podjął decyzję o budowie domu, zaczął od kupna działki od pewnego oborniczanina, który miał wydane na nią aktualne warunki zabudowy. Kolejnym etapem było uzyskanie pozwolenia na budowę. Pan Damian wystąpił o nie do starostwa powiatowego, składając tam potrzebne dokumenty. Po ich weryfikacji powiatowy inspektor nadzoru budowlanego Danuta Wojtkowiak stwierdziła, że trzeba jedynie przepisać nazwisko na warunkach zabudowy. |
|
 | | OBORNIKI TV |
Dni Rogoźno 2012 - tłumy rogoźnian na Placu Marcinkowskiego podczas koncertu Małgorzaty Ostrowskiej.
 | | NUMER 747 - TEMATY |
 | | W NAJNOWSZYM NUMERZE |
◊
Władzom Obornik najwyraźniej nie przeszkadza wysoki koszt utrzymania komunikacji gminnej i wychodzą z nią daleko poza granice gminy. Najnowszym pomysłem jest wydłużenie jednej z tras aż do Szamotuł. Dlaczego? To wyjaśnił radny Marek Lemański. Jest jego zdaniem potrzeba wydłużenia linii do dworca w Szamotułach - aby mieszkańcy mogli sobie dojechać do dworca i dalej na wakacje do Świnoujścia. Jakkolwiek śmiesznie i niedorzecznie to brzmi, nie ma się z czego śmiać. Radny Bogdan Bukowski ma już dziś ogromne wątpliwości - czy to jest aby legalne, bo gmina nie może świadczyć usług innej gminie.
Na dodatek kierownik Andrzej Proniewicz wyznał, że - gmina Oborniki pokrywa całkowity koszt wydłużenia linii. Umowę zawiera z gminą Szamotuły na czas nieokreślony z sześciomiesięcznym na dodatek wypowiedzeniem. Takie zobowiązanie bardzo niebezpiecznie wiąże gminę Oborniki. Jeżeli przewoźnik, jakim jest Warbus nie zechce jeździć do Szamotuł, albo nie wygra kolejnego przetargu, a ma umowę jedynie do października tego roku, to oborniccy podatnicy będą musieli ze swych pieniędzy sfinansować kolejne puste przejazdy do szamotulskiego dworca, przez co najmniej pół roku, bo taką uchwałę chce zaproponować im burmistrz Obornik.
◊
Zdaniem radnej Anny Rydzewskiej - to niekorzystne dla Obornik i źle, że nie wynegocjowaliście by Szamotuły też, choć coś dopłaciły.
Proniewicz przyznał: Szamotuły nie chciały żadnych kosztów, a Anna Rydzewska stwierdziła: nie dziwię się, skoro znaleźli takiego, który wszystko zapłaci sam to i korzystają. Powinniście, choć trochę zadbać o interes gminy. Zaproponowała, aby odłożyć pomysł na później. Zapewniła: nie jestem przeciwna dowozom do Szamotuł, ale trzeba to dobrze przygotować. Poparli ją w tym Damian Bukowski i Anna Dziarmaga.
To nie przesądza sprawy do końca. Jeżeli burmistrz zechce wprowadzić niekorzystne dla Obornik rozwiązanie, to i tak to zrobi.
◊
Wszystko wskazuje na to, że nadal rośnie deficyt gminy. - Wzrośnie o niemal 1,4 mln do kwoty 14,5 mln złotych - poinformowała Joanna Lupa, zastępująca skarbnik gminy Oborniki. Dochody gminy będą mniejsze o ponad 860 tys. zł. Wpłynie na to mniejszy podatek od osób fizycznych i to o ponad 750 tys. oraz o 350 tys. mniejsza subwencja oświatowa. Wydatki zwiększą się o 520 tys. zł, w tym kolejne 50 tys. pochłonie OCS, bo kontrola wykazała, że źle wynagradzali trenerów i zabrakło im pieniędzy. Nie są to wieści optymistyczne jak na maj i co gorsze, trzeba się do nich zacząć przyzwyczajać. I nic już nie pomoże wypominanie, że o zagrożeniu budżetu Obornik ostrzegamy od miesięcy.
◊
Nie było zgody mieszkańców i radnych na ustawienie przez firmę Windpower wiatraków w Sepnie. Opisywaliśmy protesty w tej sprawie. Firma zmieniła więc lokalizację i ma zamiar ustawić wiatrak lub wiatraki w Pacholewie. Na ten adres zgodzili się radni z komisji terenowej rady miejskiej Obornik i niebawem interes zacznie się kręcić.
|