Ziemia Obornicka
WYDANIE INTERNETOWE Rankimg szkół regionu

OBORNIKI, ROGOŹNO, RYCZYWÓŁ, POŁAJEWO
GAZETA POWIATOWA ZIEMIA OBORNICKA - ukazuje się na terenie czterech gmin od 1991 roku, co tydzień w każdy wtorek

 
 
 
 
 
 
 
 
Okładka
Najnowszy numer Gazety
 
Z GAZETĄ
 
 
 
 
 
SONDA
Czy pójdziesz na jesienne wybory samorządowe?
 TAK
 NIE
Dark Orbit 120x600 gif
Numer 628 - 31 stycznia 2010. Całkowita liczba numerów w archiwum - 265. W internecie od 1997 roku.
Po czterech latach od zatrucia włośniem ponad osiemdziesięciu oborniczan, nadal nie ma wyroku w sprawie pana K., właściciela masarni w Połajewie

OBORNIKI. W miniony poniedziałek miała się zakończyć przed sądem rejonowym sprawa wędliniarza z Połajewa, oskarżonego o to, że mógł doprowadzić do zatrucia włośniem ponad 80 osób, to jest o czyn z art. 165 paragraf 2 kodeksu karnego. Sąd jednak nie zakończył procesu, wyznaczając kolejny termin. Podczas posiedzenia sąd poinformował o zmianie kwalifikacji czynu, poprzez jej złagodzenie. Odrzucił bowiem zarzuty dotyczące wymogów weterynaryjnych w obrocie mięsem. 

Wysłuchała tego połowa wezwanych na ten dzień osób, reszta nie przybyła. Nie przybył do sądu także oskarżony K., wcześniej oświadczywszy, że nie będzie się stawiał w sądzie, a rozprawa może się toczyć pod jego nieobecność. Taka procedura jest zgodna z kodeksem postępowania karnego. 

W czasie trwającego długie miesiące procesu, temida zgromadziła ponad dwa i pół tysiąca różnych dokumentów, zeznań świadków, poszkodowanych oraz różnych opinii medycznych. To wystarczyło sądowi, aby wyrobić sobie pogląd. Na tej podstawie zapewne niedługo wyda wyrok. 

Gdy poszkodowani opuszczali salę rozpraw, usłyszeliśmy już pierwszy komentarz: bogatego byk nie tryknie, co mogło oznaczać zniechęcenie i brak wiary w sprawiedliwość.

Pan Włodzimierz jest jednym z poszkodowanych. Choruje od lutego 2006 roku. Wtedy to zjadł kupioną w sklepie firmowym oskarżonego wędlinę, z wkładem zakażonego włośniem mięsa z dzika.  Leczył się w szpitalu i w domu. Przez długi czas nie mógł pracować. Pomijając cierpienie, jego straty materialne idą już w dziesiątki tysięcy złotych. 

Jego żona Renata najbardziej martwi się o dziecko, skazane na skutki choroby odzwierzęcej niemal do końca życia. Jedna z zatrutych kobiet zwierzała nam się z tego, że od chwili zachorowania ma poważne problemy jelitowe, skazujące ją na dożywotnią rezygnację z dłuższych podróży. 

Od zatrucia ponad 80 osób mija już niemal 4 lata. Przypomnijmy, że większość oborniczan zatruła się po kupnie wędliny w sklepie firmowym pana K. na Osiedlu Leśnym. Jeśli faktycznie niedługo zapadnie wyrok, to może nie zakończyć jeszcze sprawy, bo oskarżonemu pozostaje droga odwoławcza. Dopiero po uprawomocnieniu się wyroku, o ile zapadnie skazujący, poszkodowani będą mogli występować na drogę postępowania cywilnego, walcząc o odszkodowania za poniesione straty. 

Jakikolwiek przyniesie to rezultat, zdaniem lekarzy, zatruci włośniem nie wyzdrowieją najczęściej już nigdy.

OBORNIKI TV
Podczas gdy reprezentacja Polski rozgrywała swoje spotkania, Lech Poznań rozegrał sparringowy mecz z Wełną Rogoźno. Największą gwiazdą był Bartosz Bosacki. Nie wszedł on jednak na boisko, ale rozdawał autografy i robił zdjęcia ze swoimi fanami. Wynik 11:1 dla Lecha.
NUMER 628 - TEMATY
W NAJNOWSZYM NUMERZE
◊  Bogdan i wujek w jednym stali domu. Bogdan po prawej, a wujek po lewej. Mieszkanie Bogdana W. dzieliła od mieszkania jego wuja zaledwie szerokość korytarza. Obaj krewni mieszkali w pałacu w Gołaszynie, a wygód tam nie było. Tak naprawdę ich lokale były tylko dawnymi pokojami podupadłego gmaszyska. Bliskość wuja była 36-letniemu Bogdanowi bardzo na rękę, bo nie lubił spędzać czasu ze swą starą, schorowaną matką. Co innego gościna u wuja. Tam zawsze było coś do wypicia, zaś obaj należeli do wyjątkowych amatorów różnorakich nalewek babuni i win owocowo-siarkowych.
PL Image Banner 300 x 250
◊  Nie inaczej było 23 sierpnia. Pili od dłuższego czasu. Jak długiego, nie udało nam się ostatecznie dowiedzieć, bo szczęśliwi ponoć godzin nie liczą. Wuj siedział plecami do okna, a Boguś na wprost, patrząc raz na wuja, raz na zbierające się za oknem chmury. Tu trzeba dodać, że pan Bogdan pijał zdecydowanie "na smutno". Pogarszająca się pogoda potrafiła tak bardzo go dosmucić, że aż mu się żyć odechciewało. Rok temu, tak mniej więcej o tej samej porze, patrząc w niebo wpakował sobie w pijanym zwidzie w brzuch nóż kuchenny, aż po samą rękojeść. Mężczyzna wyzdrowiał, lecz humor mu się nie poprawił.
◊  W podobnie pieskim nastroju pił też i tym razem. - Niedługo będzie znów zima, trzeba będzie palić w piecu, jakiś węgiel zamiast nalewki trzeba będzie kupić... - wymieniał powoli wuj, a panu Bogusiowi znów żyć się odechciewało. Podczas, gdy wuj kontynuował listę niedogodności, jaki niesie za sobą zmiana pory roku, Bogdan W. podszedł do okna i wypatrzywszy tam solidny hak do wieszania karnisza, zawiązał na nim swój pasek od spodni, zrobił w nim pętlę i wsadził w nią głowę. Wuj kontynuował rozmowę popijając, a Boguś, obsunąwszy się w dół z krzesła, zawisł na tym pasku. Wuj mówił i mówił. Czasem nasłuchiwał, czy aby Boguś czegoś nie wtrąca, ale nie słysząc jego słów lub sądząc, że coś tam słyszy, mówił dalej.
◊  Rozmawiał tak z wiszącym Bogusiem przez całe dwa dni. Przysypiał nieco, nalewał i gadał dalej. Wreszcie zaniepokojony brakiem odpowiedzi odwrócił się wreszcie ku oknu i zobaczył wiszącego Bogusia. Miał sino-zieloną twarz i z całą pewnością już nie żył. Zerwał się tedy wuj, chwycił za nóż i wspiął z nim na krzesło. Odciął biedaka, którego bezwładne ciało upadło na podłogę, tłukąc przy tym szybę. Całkiem bezsensownie, jakby dla zatarcia śladów, obcięty pasek wyrzucił przez okno na podwórze i dopiero potem ruszył po pomoc. Przybyli lekarz, policja i pani prokurator. Tą ostatnią zaintrygowała plama krwi na parapecie. Przez jakiś czas zastanawiała się nad udziałem wuja w śmierci pana Bogdana. Ostatecznie po przesłuchaniu ustalono, iż nie miał on ze śmiercią wiele wspólnego, jeśli zapomnieć o tym, że jej nie zapobiegł. On sam twierdził, że przez dugi czas tkwił w przekonaniu, że Boguś gdzieś tam trzeźwieje i bawił go rozmową. Nawet nie przypuszczał, że przez dwa dni mówił do nieboszczyka. Niegdyś w pałacach mieszkali krzewiciele kultury narodowej. Dzisiaj nierzadko jest wręcz odwrotnie. Jak będzie w przyszłości? Tego pan Bogdan już się nie dowie. Pozostała po nim tylko marna pamięć i stara, schorowana matka.
Google
Kontakt z redakcją

salon kosmetyczny
Od dnia 23.08. usługi Studia Zdrowia i Urody Yasumi poszerzone zostały o współpracę z dietetykiem. Konsultacje możliwe będą dwa razy w tygodniu: poniedziałek 11.00 - 14.30, wtorek 16.00 - 20.00
Pierwsza konsultacja oraz pomiar tkanki tłuszczowej jest bezpłatny.
Yasumi Studio Zdrowia i Urody Oborniki
ul. 11 Listopada 3
tel. 517 750 617
Zobacz naszą

stronę internetową

praca
Przyjmiemy do pracy osobę z biegłą znajomością języka niemieckiego i obsługi komputera.
Informacje tutaj
Zatrudnię mechanika samochodowego ze znajomością branży pojazdów cieżarowych
kontakt: 606 20 37 20

poszukiwany
11.07.2010r. w Szamotułach zaginął piesek - Roki, kundelek, wiek ok. 12 lat, dość duży (mniej więcej do kolan osoby dorosłej), kolor czarny z beżowymi łapkami i pyszczkiem, białe pod ogonkiem. W dniu zaginięcia miał na sobie czerwoną skórzaną obrożę (ale może jej już nie mieć).

Prosimy o kontakt
510 192 879
lub 500 089 041
Przewidziana NAGRODA!

nieruchomości
Sprzedam działkę budowlaną w Rożnowie ul. Leśna o powierzchni 2700 metrów kwadratowych z pozwoleniem na budowę
tel. 693 635 286
Sprzedam działki budowlane w Obornikach ul. Towarowa
tel. 607 132 441
Oborniki działka 500m, media
165 000zł
ALFA  607 706 784
Oborniki mieszkanie 3 pok. 65m
195 000zł
ALFA  607 706 784
Rogoźno okolice dom 68m/481m
210 000 zł
ALFA  607 706 784
Oborniki okolice, dom 125m, stan developerski
ALFA  607 706 784
Atrakcyjna okolica Obornik, mieszkanie 74m
234 000 zł
ALFA  607 706 784
Rogoźno okolice, przepiękne położenie, dom 1182/2000m
379 000 zł
ALFA  607 706 784
Rogoźno okolice, malownicze położenie, działka 1002m
57 000 zł
ALFA  607 706 784
Wynajmę lokal handlowy 50 m Oborniki przy rynku Zamkowa 6
tel. 61 29 60 869
Odstąpię dobrze prosperujący bar w Obornikach
informacje 509 897 000
Sprzedam mieszkanie 51 m z działką i budynkami gospodarczymi w miejscowości Lulin
784 047 534
bielizna ślubna w diores.pl
SKLEP INSTALACYJNY
oferuje materiały instalacyjne
POMPY U DUDKA
ul.Stefanowicza 31
Oborniki
tel. 61 29 60 523
ks. Szymańskiego 5
Oborniki
tel. 61 29 65 531
ZAPRASZAMY
FACHOWA OBSŁUGA
MOŻLIWOŚĆ NEGOCJACJI CEN
Aktualności z Obornik, Rogoźna, Ryczywołu i Połajewa | Tematy gospodarcze z Ziemi Obornickiej | O kulturze w Obornikach i okolicy | Obornicki serwis sportowy
Archiwalne numery Gazety Obornickiej | Historia Obornik, Rogoźna, Ryczywołu, Połajewa oraz regionu | Okazjonalne artykuły z Obornickiej
TV Oborniki - także Rogoźno: nasze filmy, reportaże, sprawozdania | Galerie zdjęć z Ziemi Obornickiej | Śledź zmiany i nowości na Twitterze | Obornicka na Facebooku
Copyright © Handel-Druk-Kolportaż, Oborniki 1991-2010. Made in Poland. All rights reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone przez wydawcę. ISSN 1427-5848. Przeczytaj warunki korzystania z serwisu. Autorów gazety, serwisu i strony poznasz tutaj. Tam również adresy pocztowe i numery telefonów. Kontakt za pomocą internetu. Wróć do początku tej strony.