Ukradziony z Młyńskiej | OBORNIKI. W nocy z 19 na 20 stycznia silny mróz nie przeszkodził złodziejowi, który z parkingu przy ul. Młyńskiej w Obornikach ukradł samochód marki Seat Leon. Wartość pojazdu wyceniono na 31 tys. zł. |
|
 | | OBORNIKI TV |
W 30 rocznicę porozumień sierpniowych fan club Wiara Lecha przejął opiekę nad pomnikiem Solidarności w Rogoźnie.
 | | NUMER 628 - TEMATY |
 | | W NAJNOWSZYM NUMERZE |
◊
Trwa przebudowa boiska szkolnego przy obornickim ogólniaku. Według projektu ma być równiutkie i powiększone o dotychczasowy pas zieleni. Powstał jednak poważny problem z wodą, która spadać będzie na ogromną połać zaasfaltowanego boiska i nie będzie miała gdzie spłynąć. - Woda wsiąknie w asfalt - pocieszał radnych wicestarosta Gronostaj podczas obrad komisji problemowej. Reszta zgromadzonych była jednak innego zdania, a do tego pełna obawy, że zbierające się na boisku masy wody mogą się wedrzeć do pomieszczeń w przyziemiu budynku lub zalewać chodnik. Wykonawca przebudowy może zdrenować boisko, ale chce za to dodatkowe 30 tysięcy.
◊
Był jeszcze jeden problem, mianowicie marna podbudowa pozostała po poprzednikach. Jak się okazało, boisko wybudowano niegdyś na chudej podbudowie ze szlaki i szkolnych odpadów piecowych, a potem pokryto to twardą nawierzchnią. Zdaniem radnego Pawła Budziaka - wykonawca budowy sprzed 40 lat powinien być pociągnięty do odpowiedzialności, ale on już nie żyje. Skoro winny nie żyje, a deszczy i śniegów wykluczyć się w naszym klimacie nie da, to trzeba kanalizować boisko i dołożyć do przebudowy kolejne pieniądze - zadecydował zarząd powiatu. Zadecydował tak, ale nie w całości.
◊
Antoni Żuromski miał własne zdanie: jestem już znużony, ale sobie tego nie odpuszczę. Zarząd debatuje o pieniądzach na oświatę i debatujemy często nad 20 złotymi. Niektórzy łamią ręce, że tak drogo to kosztuje, a tu wchodzi pani sołtys i mówi, że nie ma na statuetki na turniej wsi, a przejedzie tam Siwiec. Nagle dowiadujemy się, że 30 tys. na boisko znowu trzeba. Zarzucił odpowiedzialnym za przebudowę brak realizmu, konsekwencji i zwykłej solidności.
Broniąc się przed tymi oskarżeniami wicestarosta Gronostaj oświadczył z rozbrajającą szczerością: my jesteśmy realistami i przyznajemy się do tego, że nie znamy się na pewnych rzeczach i trzeba przez to dołożyć. Mogliśmy to ukryć i położyć płytę i parę lat by może to wytrzymało, ale potem by się to wszystko sypało.
◊
Żuromski nie dał jednak za wygraną i hitem sezonu nawał budowę sali sportowej przy Zespole Szkół im Kutrzeby tworzonej w systemie "zaprojektuj i zbuduj". Z tego właśnie systemu wychodzą potem, jego zdaniem, takie sprawy jak zatkane rury i kolejne pieniądze do dołożenia.
Tu musimy wyjaśnić, że projektant sali zapomniał o potrzebie odprowadzenia wód opadowych z jej dachu. Ze szkolnego boiska wychodzi rura dawnej kanalizacji burzowej. Niestety, po długich latach kompletnego braku nadzoru i konserwacji systemu odwadniającego, całkowicie zatkana korzeniami rura jest niedrożna. Budowa nowego kolektora będzie droga i skomplikowana.
|