Ziemia Obornicka
WYDANIE INTERNETOWE Rankimg szkół regionu

OBORNIKI, ROGOŹNO, RYCZYWÓŁ, POŁAJEWO
GAZETA POWIATOWA ZIEMIA OBORNICKA - ukazuje się na terenie czterech gmin od 1991 roku, co tydzień w każdy wtorek

 
 
 
 
 
 
 
 
Okładka
Najnowszy numer Gazety
 
Z GAZETĄ
 
 
 
 
 
SONDA
Czy pójdziesz na jesienne wybory samorządowe?
 TAK
 NIE
Dark Orbit 120x600 gif
Numer 628 - 31 stycznia 2010. Całkowita liczba numerów w archiwum - 265. W internecie od 1997 roku.
Czy kierowca porzuconego Golfa, odnalezionego w lesie, przyczynił siędo śmierci 19-letniej Ewy - o tym rozstrzygną badania DNA

ROŻNOWO, OBORNIKI. Niedawno pisaliśmy o tragicznym wypadku, którego ofiarą była młoda, bo zaledwie 19-letnia obornicka maturzystka o imieniu Ewa, która dopiero co uzyskała swoje prawo jazdy. Jadąc szosą krajową nr 11, od swej sympatii z Parkowa do domu, zjechała nagle na lewy pas jezdni i zderzyła się z jadącym w przeciwnym kierunku samochodem marki Renault Scenic, należącym do 62-letniego mieszkańca Szamocina. Dziewczyna zginęła na miejscu. 

Naszych czytelników dziwił bardzo fakt, że jadąc na prostym odcinku drogi, tak „nagle zjechała” ze swego pasa jazdy. Mając wiedzę, iż śledczy na miejscu zdarzenia odnaleźli tablicę rejestracyjną samochodu - widmo, którego nikt z uczestników wypadku nie widział oraz wiedząc o doniesieniu, jakoby znaleziono rozbite auto w lesie, niedaleko miejsca zdarzenia, czekaliśmy z napisaniem dalszego ciągu, aż policjanci pod nadzorem prokuratury rejonowej w Obornikach ustalą związek pomiędzy wszystkimi elementami zdarzenia oraz uszeregują ich wzajemne relacje. 

Ustaliliśmy ostatecznie, że policjanci idąc za tropem wspomnianego doniesienia, odnaleźli porzucony w pobliskim lesie czarny samochód marki Volkswagen Golf, z rozbitym przodem i śladami uderzenia na przedniej szybie. 

Niezwłocznie udali się do domu właściciela pojazdu, a ten poinformował ich, że samochód wcześniej, lecz tego samego dnia, został mu skradziony o czym oficjalnie powiadomił policję. Sprawdzenie tego potwierdziło fakt zgłoszenia kradzieży, choć to do końca niego jeszcze nie dowodzi.

Nam udało się ustalić, że owego fatalnego dnia właściciel Golfa pił w Parkowie alkohol w towarzystwie jeszcze czterech innych osób. Warto tu dodać, że właśnie alkohol, a dokładniej jazda po jego spożyciu, stał się wcześniej przyczyną utraty przez mężczyznę prawa jazdy. Gdy musiał wyjechać, szukał kierowcy, co może sugerować, że jechał tym autem, ale jako pasażer. 

Volkswagen miał rozbity przód, jednak wgniecenie tworzyło niemal prostą linię i bardziej wskazywało, na przykład, na zderzenie z tylnią rampą ciężarówki. Właściciel mógł chwilę wcześniej doprowadzić do stłuczki, a następnie zbiec z miejsca zdarzenia, porzucając auto w lesie, wiedząc że pił przecież alkohol. Mógł ową stłuczkę mieć także i złodziej, a właściciel powiedział prawdę, i nie ma nic wspólnego z wypadkiem. 

- Dowodem winy, lub niewinności w tym przypadku mogą być wyniki analizy DNA z materiału zebranego z przedniej szyby przed kierowcą. Wykonanie takiego badania już zleciliśmy i czekamy na wyniki - usłyszeliśmy do prokuratora rejonowego Jarosława Lewickiego. Brak udziału w wypadku tajemniczego Golfa wyklucza także zeznanie prowadzącego Renaulta mieszkańca Szamocina, który przyznał, że prócz Tico panny Ewy, innego pojazdu nie widział. 

Być może oba zdarzenia rozegrały się w tym miejscu w niewielkim odstępie czasu. Sprawa wydaje się bardzo skomplikowana, dlatego też śledczy mają wiele wersji wydarzeń i starają się dociec, kto jaki w niej miał udział. Szczególnie zaś, jaki udział miał w nim samochód widmo. Gdy tylko uzyskamy kolejne informacje, zaraz o nich napiszemy. 

Brak jeszcze komentarzy do tego artykułu.

Dodaj komentarz
OBORNIKI TV
Podczas gdy reprezentacja Polski rozgrywała swoje spotkania, Lech Poznań rozegrał sparringowy mecz z Wełną Rogoźno. Największą gwiazdą był Bartosz Bosacki. Nie wszedł on jednak na boisko, ale rozdawał autografy i robił zdjęcia ze swoimi fanami. Wynik 11:1 dla Lecha.
NUMER 628 - TEMATY
W NAJNOWSZYM NUMERZE
◊  Bogdan i wujek w jednym stali domu. Bogdan po prawej, a wujek po lewej. Mieszkanie Bogdana W. dzieliła od mieszkania jego wuja zaledwie szerokość korytarza. Obaj krewni mieszkali w pałacu w Gołaszynie, a wygód tam nie było. Tak naprawdę ich lokale były tylko dawnymi pokojami podupadłego gmaszyska. Bliskość wuja była 36-letniemu Bogdanowi bardzo na rękę, bo nie lubił spędzać czasu ze swą starą, schorowaną matką. Co innego gościna u wuja. Tam zawsze było coś do wypicia, zaś obaj należeli do wyjątkowych amatorów różnorakich nalewek babuni i win owocowo-siarkowych.
PL Image Banner 300 x 250
◊  Nie inaczej było 23 sierpnia. Pili od dłuższego czasu. Jak długiego, nie udało nam się ostatecznie dowiedzieć, bo szczęśliwi ponoć godzin nie liczą. Wuj siedział plecami do okna, a Boguś na wprost, patrząc raz na wuja, raz na zbierające się za oknem chmury. Tu trzeba dodać, że pan Bogdan pijał zdecydowanie "na smutno". Pogarszająca się pogoda potrafiła tak bardzo go dosmucić, że aż mu się żyć odechciewało. Rok temu, tak mniej więcej o tej samej porze, patrząc w niebo wpakował sobie w pijanym zwidzie w brzuch nóż kuchenny, aż po samą rękojeść. Mężczyzna wyzdrowiał, lecz humor mu się nie poprawił.
◊  W podobnie pieskim nastroju pił też i tym razem. - Niedługo będzie znów zima, trzeba będzie palić w piecu, jakiś węgiel zamiast nalewki trzeba będzie kupić... - wymieniał powoli wuj, a panu Bogusiowi znów żyć się odechciewało. Podczas, gdy wuj kontynuował listę niedogodności, jaki niesie za sobą zmiana pory roku, Bogdan W. podszedł do okna i wypatrzywszy tam solidny hak do wieszania karnisza, zawiązał na nim swój pasek od spodni, zrobił w nim pętlę i wsadził w nią głowę. Wuj kontynuował rozmowę popijając, a Boguś, obsunąwszy się w dół z krzesła, zawisł na tym pasku. Wuj mówił i mówił. Czasem nasłuchiwał, czy aby Boguś czegoś nie wtrąca, ale nie słysząc jego słów lub sądząc, że coś tam słyszy, mówił dalej.
◊  Rozmawiał tak z wiszącym Bogusiem przez całe dwa dni. Przysypiał nieco, nalewał i gadał dalej. Wreszcie zaniepokojony brakiem odpowiedzi odwrócił się wreszcie ku oknu i zobaczył wiszącego Bogusia. Miał sino-zieloną twarz i z całą pewnością już nie żył. Zerwał się tedy wuj, chwycił za nóż i wspiął z nim na krzesło. Odciął biedaka, którego bezwładne ciało upadło na podłogę, tłukąc przy tym szybę. Całkiem bezsensownie, jakby dla zatarcia śladów, obcięty pasek wyrzucił przez okno na podwórze i dopiero potem ruszył po pomoc. Przybyli lekarz, policja i pani prokurator. Tą ostatnią zaintrygowała plama krwi na parapecie. Przez jakiś czas zastanawiała się nad udziałem wuja w śmierci pana Bogdana. Ostatecznie po przesłuchaniu ustalono, iż nie miał on ze śmiercią wiele wspólnego, jeśli zapomnieć o tym, że jej nie zapobiegł. On sam twierdził, że przez dugi czas tkwił w przekonaniu, że Boguś gdzieś tam trzeźwieje i bawił go rozmową. Nawet nie przypuszczał, że przez dwa dni mówił do nieboszczyka. Niegdyś w pałacach mieszkali krzewiciele kultury narodowej. Dzisiaj nierzadko jest wręcz odwrotnie. Jak będzie w przyszłości? Tego pan Bogdan już się nie dowie. Pozostała po nim tylko marna pamięć i stara, schorowana matka.
Google
Kontakt z redakcją

salon kosmetyczny
Od dnia 23.08. usługi Studia Zdrowia i Urody Yasumi poszerzone zostały o współpracę z dietetykiem. Konsultacje możliwe będą dwa razy w tygodniu: poniedziałek 11.00 - 14.30, wtorek 16.00 - 20.00
Pierwsza konsultacja oraz pomiar tkanki tłuszczowej jest bezpłatny.
Yasumi Studio Zdrowia i Urody Oborniki
ul. 11 Listopada 3
tel. 517 750 617
Zobacz naszą

stronę internetową

praca
Przyjmiemy do pracy osobę z biegłą znajomością języka niemieckiego i obsługi komputera.
Informacje tutaj
Zatrudnię mechanika samochodowego ze znajomością branży pojazdów cieżarowych
kontakt: 606 20 37 20

poszukiwany
11.07.2010r. w Szamotułach zaginął piesek - Roki, kundelek, wiek ok. 12 lat, dość duży (mniej więcej do kolan osoby dorosłej), kolor czarny z beżowymi łapkami i pyszczkiem, białe pod ogonkiem. W dniu zaginięcia miał na sobie czerwoną skórzaną obrożę (ale może jej już nie mieć).

Prosimy o kontakt
510 192 879
lub 500 089 041
Przewidziana NAGRODA!

nieruchomości
Sprzedam działkę budowlaną w Rożnowie ul. Leśna o powierzchni 2700 metrów kwadratowych z pozwoleniem na budowę
tel. 693 635 286
Sprzedam działki budowlane w Obornikach ul. Towarowa
tel. 607 132 441
Oborniki działka 500m, media
165 000zł
ALFA  607 706 784
Oborniki mieszkanie 3 pok. 65m
195 000zł
ALFA  607 706 784
Rogoźno okolice dom 68m/481m
210 000 zł
ALFA  607 706 784
Oborniki okolice, dom 125m, stan developerski
ALFA  607 706 784
Atrakcyjna okolica Obornik, mieszkanie 74m
234 000 zł
ALFA  607 706 784
Rogoźno okolice, przepiękne położenie, dom 1182/2000m
379 000 zł
ALFA  607 706 784
Rogoźno okolice, malownicze położenie, działka 1002m
57 000 zł
ALFA  607 706 784
Wynajmę lokal handlowy 50 m Oborniki przy rynku Zamkowa 6
tel. 61 29 60 869
Odstąpię dobrze prosperujący bar w Obornikach
informacje 509 897 000
Sprzedam mieszkanie 51 m z działką i budynkami gospodarczymi w miejscowości Lulin
784 047 534
bielizna ślubna w diores.pl
SKLEP INSTALACYJNY
oferuje materiały instalacyjne
POMPY U DUDKA
ul.Stefanowicza 31
Oborniki
tel. 61 29 60 523
ks. Szymańskiego 5
Oborniki
tel. 61 29 65 531
ZAPRASZAMY
FACHOWA OBSŁUGA
MOŻLIWOŚĆ NEGOCJACJI CEN
Aktualności z Obornik, Rogoźna, Ryczywołu i Połajewa | Tematy gospodarcze z Ziemi Obornickiej | O kulturze w Obornikach i okolicy | Obornicki serwis sportowy
Archiwalne numery Gazety Obornickiej | Historia Obornik, Rogoźna, Ryczywołu, Połajewa oraz regionu | Okazjonalne artykuły z Obornickiej
TV Oborniki - także Rogoźno: nasze filmy, reportaże, sprawozdania | Galerie zdjęć z Ziemi Obornickiej | Śledź zmiany i nowości na Twitterze | Obornicka na Facebooku
Copyright © Handel-Druk-Kolportaż, Oborniki 1991-2010. Made in Poland. All rights reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone przez wydawcę. ISSN 1427-5848. Przeczytaj warunki korzystania z serwisu. Autorów gazety, serwisu i strony poznasz tutaj. Tam również adresy pocztowe i numery telefonów. Kontakt za pomocą internetu. Wróć do początku tej strony.